Jak człowiek patrzy na to co się dzieje na rynku telefonów komórkowych, to aż głowa od tego boli. Sami konstruktorzy nie widza co do końca robią. Przykładem takiej porażki jest Nokia 1208, nie wiadomo dla kogo mógłby być dobry ten telefon. Przecież on nic takiego w sobie nie ma, a najlepsze jest to, że firma wprowadzając przez długi czas bardzo dobre i funkcjonalne telefony zaczyna produkować taki porażki jak Nokia 1208. Coś im się chyba pomyliło, bo jeśli taki był zmysł rozwoju firmy to na pewno to nie poprawi jej wizerunku, może dać tylko atuty dla konkurencji. Ten model jest tak ubogi, że na pewno salon, który sprzeda chodź jeden taki model może byś z siebie dumny. Znalezienie nabywcy na coś tak nie przydatnego graniczy z cudem. Jedynymi odbiorcami mogą być emeryci, bo oni nie potrzebują telefonów z bajerami, ale czy rzeczywiście taki był zamysł konstruktorów ? Nokia 1208 to coś co dla osoby młodszej jest nic nie warte, nie ma w sobie nic co mogło by przemawiać za jego zakupem. Słyszałem opinię, że telefony, które mają mało funkcji są bardziej niezawodne. Czy na pewno są takie nie zawodne to zależy tylko od tego jak zostały wykonane a nie od tego , że są ubogie we wszystko co dzisiaj jest już standardem.